:: katarzynkablog


login
czytam sistermoon/ magdala/ Lucy/ zimno/ gogenzola/ crazy-house/ blou/ ds/ shent/ cloudy/ trzaskprask/ kobieta/ goodlife/ dudla/ odchudza-sie/



2011
grudzień
lipiec
kwiecień
styczeń
2010
listopad
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
luty
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
2007
czerwiec
maj
marzec
luty
2006
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień


23:10:09 2011-12-12

2011121201
Miło, że ktoś tu jeszcze zagląda. 

Dziś dzień niezbyt dobrych wiadomości. Staram się myślec, że wszystko dzieje się po coś....

I będzie dobrze. W końcu. Pewego dnia.



skomentuj (0)

01:01:03 2011-12-11

2011121003
Chciałabym kolejne dziecko.

Więc trzeba by się zabrać do roboty chyba, tak? Być może nie analizować, nie zastanawiać się jak to będzie z logistyką. Ekwilibrystyką, żonglowaniem czasem, godzinami.........W ilu miejscach jednocześnie można być?

skomentuj (0)

00:58:06 2011-12-11

2011121002
Czy Wy nadal czytacie prasę? A jeślli tak to jaką?

Zadaje pytanie (na które i tak nikt mi nie odpowie bo pewnie nikt tu nie zagląda) tak jakbym miała:
- za wiele czasu na czytanie
- za mało do przeczytania

Bo wszak stosy i listy "do przeczytania" rosną. A czas wręcz przeciwnie. Coraz go mniej.

Ja z prasy przyjemnościowej (że tak powiem) nadal Politykę, od kilku miesięcy Bluszcz. I Ksiązki (bo lubię prasę o książkach). I Kuchnię oraz Food & Friends. Chociaż to ostatnie chyba zbyt wymyślne jest. A z internetowych to Lawendowy dom i Archipelag. 

skomentuj (1)

00:47:29 2011-12-11

2011121001
W zeszły weekend zatoki nie dawały mi żyć to w tym tygodniu katar. na plus jest to, że nie kaszlę już. I serce mnie boli. Chyba serce. Tylko, że nie mam na razie sił by to sprawdzać (czytaj: iść do lekarza i dać się zbadać).

w sumie to pewnie: boję się.

I tęsknie za Kudłatkiem, który został u babci baaardzo.

skomentuj (0)

22:42:41 2011-07-29

każdy uważa, że ma rację...
....a prawda jest pewnie gdzieś pośrodku. Nie umiem się kłócić. Walczyć o swoje. No po prostu nie umiem. Czasem sobie gdzieś w środku myślę, że jednak jestem stworzona do życia w pojedynkę...... (ehhh no przecież to nie jest prawda).

Tylko codzienność mnie przytłacza. Nieco za bardzo. I  nie mam z kim pogadaćlub co bardziej prawdopodobne jak zwykle i tak nie umiałabym.

skomentuj (0)

17:34:07 2011-07-29

niepozytywnie...
Mąż się na mnie obraził.


skomentuj (0)

00:42:40 2011-04-08

spaaaać już powinnam....
Powinnam juz spać, ale musiałabym się wyekspediować z kanapy do łóżka. Strasznie daleko.

Mąż na mnie krzyczy. Wkurza sie z powodów pracowych, no ale mógłby nie wyżywac sie na mnie, prawda?

Chciałabym myślec bardziej pozytywnie. TYLKO ROBI MI SIĘ źle gdy słyszę o pośle Migalskim (i nie tylko), który zarabia 300 euro za jeden podpis; (((. Wielkie piętno panowie posłowie.

skomentuj (0)

08:11:31 2011-01-26

Jestem za a nawet przeciw....
O ustawie "żłobkowej" będzie. Jak donosi prasa ustawa bardzo szybko przeszła przez sejm natomiast senatorowie chcą by "uprzedzać rodziców o "skutkach wczesnego odseparowania dziecka od osób najbliższych" i wiążących się z tym "zagrożeniach dla zdrowia emocjonalnego oraz fizycznego dziecka".

Mówią nam, że mamy za mało dzieci. Że powinniśmy pracować bo podatki, emerytury.....(no i w końcu za coś trzeba zyć) Mówią nam, ze dziecko do lat trzech powinno być z rodzicami (najlepiej z matką). Jak to zrobic? Mieć więcej dzieci, pracować i jednocześnie zajmować się małym dzieckiem? Nie wysyłać do żłobka, odbierać z przedszkola, które jest czynne do 17:00, a ty pracujesz do 17:30 w mieście obok?

Rozważam teraz zajście w ciąże. Chciałabym aby mój syn miał rodzeństwo. Być może uda mi się to jakoś zorganizować - może częśc tygodnia pracować w domu......Może. U mnie zależy to od decyzji szefostwa - właściwie mam mozliwośc pracy w domu. Nie dotyczy to jednak wszystkich.

skomentuj (0)

09:21:37 2011-01-13

Dziewczyny na politechniki
..... o takiej akcji mozna było dziś usłyszeć w programie TVP 'Kawa czy herbata'. Z krótkiego filmiku dowiedzielismy sie, że dziewczyn na politechnikach jest coraz więcej, że politechniki gwarantują przyszłość (dobrą pracę etc), że studentki politechniki ładne są, że kiedyś  się mówiło, że dziewczyny idą na polibudę by męża znaleźć. Po filmiku prowadząca w studiu skomentowala: I po co szłam na dziennikarstwo jak na politechnikach tylu fajnych facetów?

skomentuj (0)

11:31:15 2011-01-07

Naiwna ja
Jeszcze do niedawna wydawało mi sie, że ludzie mówiący do mnie z radia (nie wiem czy ci prowadzący to też dziennikarze), dziennikarze prasowi etc. to osoby, które mają szeroko pojętą wiedzę. Że mają jakieś pojęcie o kulturze, może nawet łacinę znają na poziomie posługiwania się jak mi się wydawało znanymi i popularnymi sentencjami. Życie niestety zweryfikowało moje myslenie....

A dziś znów w TOKFM występował jakiś pan senator, który mówil: zrobilimy i inne takie; ((.

skomentuj (0)

11:03:12 2011-01-07

DYI
Małżonek mój wczoraj oznajmił był, że mam mu opróżnić biurko, które zamierzam sprzedać. I, że on je wyczyści, przygotuje i w ogóle. Bo biurko urocze jest tylko nie pasuje mi do sypialni obecnie - nie mieści się między słupkiem a ścianą; (. Bo małżonek postanowił wziąć się za mieszkanie nasze niedokończone.

No to mnie pozostaje trzymac kciuki za to by jego mocne postanowienie stało się ciałem.

A ja zaczynam studia. W lutym.

skomentuj (0)

22:18:41 2010-11-10

Środowy - przedweekendowy wieczór...
...w sumie powinnam być gdzieś na imprezie. W końcu w zasadzie weekend się zaczął (mimo tego, że w czwartek przynajmniej duchem zajrzeć trzeba będzie do pracy). Potomek u babci. Mąż wyszedł o 7:00 i jeszcze go nie ma. Co gorsza nie dzwoni, więc pewnie ma tyyyyle pracy......

A mnie siewłączyłtryb Izzie Stevens i właśnie wyciągam paluszki serowe z piekarnka i mam zamiar włożyć tam jeszcze bajgle. I slucham muzyki na youtube. I piję miodek. Wyjdzie na to, że całą butelkę opróźnię...

skomentuj (0)

13:38:41 2010-09-22

Jesienne braki energii...

Od kilku(nastu) dni przychodzę do domu zmęczona; nic, ale to kompletnie nic mi sie nie chce, a wieczorem zasypiam na kanapie i nawet nie chce mi sie ruszyć małym palcem u nogi. Muszę się nawet zmuszać do tego by przenieść się do łóżka. A w pracy ziewam. Coś pożarło moją energie, którą miałam jeszcze ze dwa tygodnie temu; ((


skomentuj (0)

12:13:00 2010-09-22

Scenki z życia..

Idę sobie dziś do pracy przed 8:00 osiedlową uliczką. koło trawnika stoją dwie na oko dziesięciolatki i zawzięcie gadają. Nagle z dość odległego bloku dochodzi okrzyk: Dziewczyny !!!!! Do szkoły !!!!

Jakiś czas temu niedaleko od tamtego miejsca stały dwie na oko sześćdziesięciolatki. Również zawzięcie gadając. Jednocześnie. Komentarz małżonka: Moja ciocia też tak ma z koleżankami. I ciągle o tym samym mówią bo się w ogóle nie słuchają.


skomentuj (0)

10:54:59 2010-07-08

Przedszkole dyżurne - odysei ciąg dalszy...
Wczoraj Kudłatka z przedszkola odbierała babcia.  Kudłaty wrócił do domu wieczorem bez dżinsów, kapelusika i co najgorsze ukochanego królika. Bo przedszkole dyzurne nie wpuszcza do satni przy salach i pani wyniosła nie wiedzieć czemu tylko niektóre rzeczy. A babcia się dziwiła, że tak dziwnie ubralismy dziecko. Dziś babcia też odbiera Kudłaczka - dostała zestawienie ubranek.

A my rano poszliśmy do pani dyrektor przedszkola. I dowiedzielismy się, że jest za mało 'pań'. że ona i wszyscy są przepracowani. Że rodzice są roszczeniowi (nie, nie my, ale tak ogólnie; )). I w ogóle ona chciała dobrze....I, że myśłała, że zasady sa takie same we wszystkich przedszkolach. Tak. Czy to taki wielki problem spisać takie zasady na kartce i wręczyć rodzicom? Na razie wyglada na to, że powinnam nie tylko ubranka, ale także dziecko podpisać (bo podczas naszego pobytu u pani dyrektor znów nie trafilo do swojej nowej grupy; (() Bo kazało sie, że Kudłaczek z Misiów został przeniesiony do Żabek - i znów się ma przyzwyczajac?

skomentuj (0)